Teksty na każdy temat (Reklama: opony Wanli ,Progresja na remisy )
Znajdował się jednak zdecydowanie w tyle, zbyt daleko, aby mieć szansę na dogonienie rywala. Nie można było mówić o upokorzeniu, lecz przegrywał bardzo wyraźnie. Maris rzekła Shalli chcę, żebyś uważnie się temu przyglądała. Niech wszyscy wiedzą, że sędziuję uczciwie. Otworzyła rękę. W zagłębieniu jej dłoni spoczywał czarny kamyk. Na oczach Maris upuściła go do skrzynki, gdzie niebawem znalazły się cztery kolejne. Jeszcze jeden zasugerowano. Nie, dwa. Val zdążył już wylądować i w milczeniu zdejmował skrzydła. Jak zwykle, odrzucił pomoc dzieci, które tłumnie go otoczyły. Wkrótce nad plażą i skałami przeleciał Corm. Zatoczył ostatnie koło niczym rozwścieczony drapieżca, z niechęcią myśląc o wylądowaniu i pogodzeniu się z własną porażką. Maris wiedziała, że Corm nie umie przegrywać. Oczy wszystkich zwróciły się ku dwóm nowym lotnikom. Garth ze Skulny powiedział sędzia z Wysp Zewnętrznych i jego konkurentka. Jest tuż za nim. Tak, to Garth wtrącił się zwierzchnik. Nie był zadowolony, gdy S'Rella wyzwała do walki jego lotnika. Perspektywa utraty pary skrzydeł nie mogła się podobać żadnemu zwierzchnikowi.

(Reklama: )
