Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

No, dalej, Garth! zawołał, już nie ukrywając, po czyjej stronie się opowiada. Pośpiesz się! Sena skrzywiła się. Całkiem nieźle jej idzie powiedziała do Maris. Nie dość dobrze zauważyła Maris. Teraz widziała wyraźnie oboje. S'Relle dzieliły od przeciwnika zaledwie dwie szerokości skrzydeł, ale wydawało się, że traci siły. Garth zaczął opadać, gwałtownie przecinając powietrze. Turbulencja wywołana tym manewrem wstrząsnęła dziewczyną. Jej skrzydła przez moment huśtały się i dopiero po pewnym czasie odzyskała panowanie nad lotem, lecz straciła kolejne cenne metry. Garth osiągnął przewagę trzech szerokości skrzydeł. W skrzynce zagrzechotały kamyki. Maris odwróciła się. Wyścig był wyrównany, uczciwy, bardzo zacięty. Istniała możliwość, iż niektórzy sędziowie uznają go za remisowy. Uczynił tak tylko jeden z nich. Maris przeliczyła kamyki. Pięć białych dla Gartha, jeden czarny na korzyść S'Relli. Zejdźmy do niej zaproponowała Senie.

(Reklama: )